piątek, 5 grudnia 2014

Mentalna pustka

Czyli po prostu mam doła. Nie mam ochoty opowiadać o wszystkim, ale wszystko mi się rozsypuje. Od wczoraj jestem w takim nastroju, że aż sama siebie nienawidzę- mam ochotę wykrzyczeć, że jestem BEZNADZIEJNA
Przecież to nie miało się powtórzyć! Walczę z tymi z słowami, zwłaszcza teraz- trwa adwent- idealny czas na przemiany, ale czuję, że przegrywam.
Przecież jestem CZŁOWIEKIEM.
Szukam swoich zalet, ale nie znam dokładniejszego narzędzia niż mikroskop, którego i tak nie posiadam (i który nie zajrzy w głąb duszy).
Śpiewam i piszę wiersze... Tak, dobrze, ale czy coś jeszcze?
Jakim człowiekiem jestem?

https://www.youtube.com/watch?v=C5yKQ5Hji3s Trochę pomaga, więc polecam.

Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

2 komentarze:

  1. Plaster miodu! ��

    OdpowiedzUsuń
  2. N I E J E S T E Ś BEZNADZIEJNA!!!
    JESTEŚ C U D O W N A!!!
    I wbij to sobie wreszcie do tej zakutej łepetynki :D
    A co mi pomaga??? Hmmm... Czekolada, duuuużo czekolady, lub żelki. A najlepiej wszystko na raz XD

    Dużo żelków życzę
    Żelcio

    OdpowiedzUsuń