piątek, 19 grudnia 2014

:) ---> podaj dalej ---> :)

Dzisiaj, podczas wigilii klasowej uświadomiłam sobie, jak bardzo nieśmiałą osobą jestem. Już ponad 3 miesiące spędziłam w nowej klasie, a z niektórymi dziś rozmawiałam pierwszy raz- podczas składania życzeń.
Niemalże zawsze myślałam, że jestem osobą otwartą na świat, w związku z czym byłabym dobrym psychologiem. Tymczasem naprawdę rzadko zdarza się, abym to ja pierwsza wyszła do ludzi, pierwsza nawiązała znajomość. Przyglądając się sobie bardzo dokładnie, a do tego obiektywnie, nie można się koncentrować tylko na wyglądzie.
Idąc dziś rano do szkoły postanowiłam, mimo zmęczenia, uśmiechnąć się. I to było dobre- przynajmniej tak mi się wydaje. Moja droga to nieco mniej niż pół godziny. W tym czasie reakcje ludzi na mój widok były różne- jedni odwzajemniali uśmiech, inni robili takie miny, jak gdybym była chora psychicznie, jeszcze inni mnie zlekceważyli. Ja jednak nie zamierzam się poddawać- a może komuś poprawię tym humor. Chyba nikt z nas nie chce być szarą myszką. A jeżeli tak wolisz- uśmiechnij się!
Od razu lepiej.

Dziękuję wszystkim, którzy przyczyniają się do mojego dobrego samopoczucia!







Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

9 komentarzy:

  1. Uśmiech... uśmiech to najlepsza, najpiękniejsza, najdroższa rzecz, którą możesz dać obcej, nieznanej sobie osobie. Uśmiech zawsze poprawia humor, nie tylko tobie, ale też ludziom wokół ciebie. ZAWSZE się uśmiechaj :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej
    Przeczytałem cały Twój blog. Nic trudnego, nie? Jest fatalny, mimo zapewnień tego jednego jedynego komentatora. Myślisz, że jak wpiszesz trochę cytatów to będzie dobrze? Twój blogasek jest tak ponury, że można dostać depresji.
    Wszedłem tutaj zaciekawiony jednym z tytułów postów, bo nawet była taka książka.
    Mam wrażenie, że czytam bloga jakiejś zdołowanej dwunastolatki, a komentuje jej BFF. Weź zainwestuj w papier, albo chociaż nie wrzucaj tego do internetu.
    Ach, i teraz pewnie zaczniesz mówić, że:
    A. Moja krytyka Cię wcale nie obchodzi, nic a nic
    B. Masz prawo to pisać i udostępniać, ja mogę ewentualnie nie czytać
    C. Nie muszę tego komentować, jeśli mi się nie podoba
    D. Olejesz i nie wstawisz
    Pozdrawiam, Pierwszy Mężczyzna na Tym Blogu
    P.S. "Pax..." wcale NIE JEST zabawne. Nie wiem, czemu sądzisz, że mogłoby być inaczej
    Uszanowanko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Nie jesteś pierwszym mężczyzną na tym blogu, ale okay. I tak, komentarze może pisać każdy, nawet moja koleżanka (nie BFF).

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Widzę, że znawca literatury zawitał w mroczne zakątki Internetu, rzekomo wiedziony fascynacją owym tytułem, cieszy mnie to niezmiernie. Następnie pod najbardziej optymistycznym postem zarzucił autorce depresję i niedojrzałość emocjonalną, po czym poskarżył się, iż od czytania zrobiło mu się smutno. Ostatecznie, wbrew własnym radom, których rzeczonej autorce udzielał, zamiast pięknie wykaligrafować swoje przemyślenia na kartce papieru i oprawić w ramkę, by mogły dumnie zdobić ścianę w salonie, opublikował je w formie komentarza. Gratuluję takiego podejścia do życia, naprawdę.
      Pozdrawiam, Rei

      Usuń
    4. Hahahahahahah :,D
      Nieźle stary, naprawdę nieźle. Jeszcze nigdy nie czytałam takiej krytyki... :,D Ubawiłam się, a teraz do rzeczy:
      1. Jeśli zrzucasz autorowi bloga, że jego wypowiedzi są fatalne, to przy okazji napisz, jakie DOKŁADNIE błędy robi. Dzięki temu przynajmniej się na coś przydasz...
      2. Nie mam pojęcia, jak odniosłeś się do każdego wpisu, ale... każdy z nich wnosi coś nowego, jakąś myśl, czasem ciekawą, czasem budującą... Przynajmniej można się czegoś dowiedzieć...
      3. Skąd założenie, że słowo Pax zostało użyte, by śmieszyć? Może być równie dobrze czymś, co autorce się miło kojarzy :)
      4. Jeśli podejmujesz ten nadludzki trud i krytykijesz, podpisz się. Anonimki... cóż... są niezmiernie wkurzający i zazwyczaj nie mają racji.
      5. Podałeś cztery powody, dla których nie musiałeś pisać swojego jakże budującego komentarza, więc po cóż traciłeś swój, zapewne cenny, czas??? Jak sam powiedziałeś - najlepiej to olać. Są osoby, jak możesz zauważyć, które lubią takie klimaty. Więc, z wielkim uszanowaniem, zawrzyj twarzostan, klumpie*...
      Nie będę niegrzeczna, chociaż ciśnie mi się wiele słów i to niezbyt przyjemnych... Tak dla Twojej informacji - jestem BLOGGERKĄ, piszę id kilku lat, przez bloggera publikuję od roku dwa opowiadania pisane "od ręki", które mają swoje grono wielbicieli. Nie zarzucaj mi, że jestem dwunastolatką (co jest wierutną bzdurą), która nie zna się na rzeczy! Nic mnie bardziej nie wnerwia niż zbyt pewne siebie anonimki, które hejtują na prawo i lewo i myślą, że są bezkarni...

      Z pozdrowieniami i życzeniami na lepsze perspektywy na przyszłość niż hejtowanie z nudów
      Żelcio

      * jeśli się nie orientujesz, polecam zacząć zaznajamiać się z dziełami literackimi, które być może spełnią twe oczekiwania

      Usuń
    5. "Pozdrawiam, Pierwszy Mężczyzna na Tym Blogu"
      Chyba masz jakiś problem ze zdefiniowaniem swojej płci, zapewniając wszystkich wokół, że jesteś mężczyzną (ba pierwszym i jedynym na tym blogu). Być może, poprzez zapewnienia składane innym, starasz się upewnić też siebie.

      Usuń
  3. Sfrustrowany niepowodzeniami " Pierwszy Mężczyzna na Tym Blogu "? Pax, ewentualnie Peace ✌ :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że Mała Mi została zamieszczona nieprzypadkowo pod postem o wigilii klasowej :)
    Pozdrawiam, M

    OdpowiedzUsuń