Święta. Kolejne rodzinne kłótnie, zamieszanie, płacz. Co roku obiecujemy sobie, że następnym razem ze wszystkim zdążymy, że nikomu nie uda się wyprowadzić nas z równowagi. A tymczasem zbyt mała kuchnia, złe samopoczucie, pędzący czas... To ponad nasze siły.
Oczywiście, nie jestem bez winy, bardzo nie lubię sprzątać, szczególnie na święta, kiedy wszystko musi być ,,na błysk". A ja, jako bardzo praktyczna osoba (artykuł zawiera elementy sarkastyczne), stwierdza, że wkrótce znów się pobrudzi. I tak w kółko.
Jestem zbyt uparta, może brakuje mi ambicji, za co muszę przeprosić bliskich.
Tak, potrzebuję się zmienić. Robię to, ale małymi krokami.
Chcę Wam krótko życzyć:
-abyście biegając dookoła świąt, nie przegapili Najważniejszego. Jezusa.
-miłości i zgody, nie tylko od święta
-radości z życia
-samoakceptacji.
Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna
Oczywiście, nie jestem bez winy, bardzo nie lubię sprzątać, szczególnie na święta, kiedy wszystko musi być ,,na błysk". A ja, jako bardzo praktyczna osoba (artykuł zawiera elementy sarkastyczne), stwierdza, że wkrótce znów się pobrudzi. I tak w kółko.
Jestem zbyt uparta, może brakuje mi ambicji, za co muszę przeprosić bliskich.
Tak, potrzebuję się zmienić. Robię to, ale małymi krokami.
Chcę Wam krótko życzyć:
-abyście biegając dookoła świąt, nie przegapili Najważniejszego. Jezusa.
-miłości i zgody, nie tylko od święta
-radości z życia
-samoakceptacji.
Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna