piątek, 10 kwietnia 2015

~***~

Wracam po ponad miesiącu. Na moją nieobecność wpływ miały najważniejsze Święta katolików (wszystkiego dobrego!) oraz słaba odporność (czytaj: psychika i przeziębienie).
Na powitanie postanowiłam umieścić swój wiersz, który napisałam już jakiś czas temu. Zachęcam do komentowania :)

Chciałam wymyślić
definicję miłości
do głowy przyszedł
mi Bóg
siedział przez chwilę,
a potem uznał,
że przecież do serca
mógł, a nie musiał.
I jednak przyszedł.
Ja sama wiem
niewiele, w tej głowie
to raczej pustki.
Ale tego jestem
pewna- Jezus
przyjacielem.
Chciałam wymyślić
definicję miłości.
A przecież
już jest napisana.


Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3