środa, 24 grudnia 2014

Życzenia

Zdrowych, zgodnych i pogodnych, radosnych, rodzinnych i błogosławionych świąt Narodzin Zbawiciela. Niech stale wypełnia Wasze serca nieustanną słodyczą!
Niech Kevin nie będzie najważniejszy, jakoś sobie poradzi.
Nie martwcie się o prezenty, przecież to nie zawadzi.
Pamiętajcie, że jesteśmy ludźmi.

Świąteczne Pax, czyli przede wszystkim pokój, potem kuchnia i przedpokój <3 Katarzyna

niedziela, 21 grudnia 2014

Oczekujemy Zbawiciela...

... i oby nie ograniczało się to tylko do zmiany wystroju (jak na blogu), lecz przede wszystkim wielkich przemian serc- jeszcze o tym napiszę.
A teraz idę robić pierniczki i ubierać choinkę (swoją drogą, jakie to piękne, żyć w zgodzie), bo przecież jakaś symbolika musi być :)

Już jest! Konto bloga na fb - zapraszam!

Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

sobota, 20 grudnia 2014

~Między murem~

Ludzie zawodzą
Po co
z nimi
żyć?
Zawsze odchodzą
Po co
marnować
myśl?
Czasem przeszkodzą
Po co
mieć
nic?
Ludzie
żyją
myślą

Właściwie dobrze
Przecież
ja też
Właściwie może
żyję
myślę
jestem
wiem

piątek, 19 grudnia 2014

:) ---> podaj dalej ---> :)

Dzisiaj, podczas wigilii klasowej uświadomiłam sobie, jak bardzo nieśmiałą osobą jestem. Już ponad 3 miesiące spędziłam w nowej klasie, a z niektórymi dziś rozmawiałam pierwszy raz- podczas składania życzeń.
Niemalże zawsze myślałam, że jestem osobą otwartą na świat, w związku z czym byłabym dobrym psychologiem. Tymczasem naprawdę rzadko zdarza się, abym to ja pierwsza wyszła do ludzi, pierwsza nawiązała znajomość. Przyglądając się sobie bardzo dokładnie, a do tego obiektywnie, nie można się koncentrować tylko na wyglądzie.
Idąc dziś rano do szkoły postanowiłam, mimo zmęczenia, uśmiechnąć się. I to było dobre- przynajmniej tak mi się wydaje. Moja droga to nieco mniej niż pół godziny. W tym czasie reakcje ludzi na mój widok były różne- jedni odwzajemniali uśmiech, inni robili takie miny, jak gdybym była chora psychicznie, jeszcze inni mnie zlekceważyli. Ja jednak nie zamierzam się poddawać- a może komuś poprawię tym humor. Chyba nikt z nas nie chce być szarą myszką. A jeżeli tak wolisz- uśmiechnij się!
Od razu lepiej.

Dziękuję wszystkim, którzy przyczyniają się do mojego dobrego samopoczucia!







Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

niedziela, 14 grudnia 2014

Troszkę przyziemnie

Zastanawiam się nad utworzeniem blogowego konta na facebooku, ale obawiam się, że na razie mogę nie mieć czasu- prowadzę już 2 strony ("Władca Pierścieni" i "Cała Polska Uwielbia Sherlocka"). Nie wiem, jak wybrnąć z tego problemu, ale przecież wkrótce rozpoczyna się nowy rok. Muszę nauczyć się myśleć optymistycznie. A może ktoś mi pomoże?
Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

sobota, 13 grudnia 2014

"Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia".

Właśnie oglądam film pt. "Bóg nie umarł" i postanowiłam podzielić się przynajmniej jednym wrażeniem.
Być może znacie już ten dramat opowiadający o sile wiary. Jeśli nie- odsyłam na przykład tutaj: http://seansik.tv/film/34231#left - wiecie, jakie są internety, więc nie będę streszczać fabuły ;)
Teraz chcę tylko zwrócić uwagę na słowa dla mnie szczególne: "Czasami diabeł pozwala ludziom wieść życie wolne od kłopotów, bo nie chce, by zwrócili się do Boga".
Rozumiesz? Często narzekamy na nasze boleści, troski, ciężki żywot, no a przecież 'jak trwoga, to Boga'. I to nie jest złe- On przyjmuje każdego z otwartymi ramionami, czeka.
I tak sobie myślę, że jestem naprawdę SZCZĘŚLIWYM człowiekiem, dzięki zmartwieniom i kłopotom staram się być jak najbliżej Chrystusa.
Bo "ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły: biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą". (Iz 40, 31)
Zaufaj Panu!

Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

piątek, 12 grudnia 2014

"Nie sztu­ka pięknie mówić (...)"

Dzisiaj będę z Wami szczera!

Czyli z mojej strony nic nowego.
Chcę po prostu zwrócić uwagę na coś, co według mnie jest bardzo istotne.
Czym jest PRAWDA?
Nie napiszę definicji, jeżeli tego oczekiwaliście, odsyłam do encyklopedii, życzę powodzenia.
Dla nielubiących mojego biadolenia polecam św. Tomasza z Akwinu, mądrze mówił ;)
Ja powiem tak: prawda jest czymś koniecznym, jeżeli chcemy żyć w zgodzie (a kto by nie chciał?).
Pewnie nikt mi nie uwierzy, jeśli powiem, że NIGDY nie kłamię, ale i tak zostanę przy swoim. Bo opłacalne jest być szczerym, można wtedy uniknąć wielu nieporozumień. Łatwo mi mówić? Wcale nie. Czasami kusi mnie, by skłamać- aby uniknąć kary. Tyle że to nie ma sensu- prawda ZAWSZE wyjdzie na jaw, a przy kłamstwie zrobi to z podwójną siłą.
Ja często jestem wręcz nadmiernie szczera. Oczywiście, nie jest to do końca dobre, ale czasami tak już jest. I wolę, aby ktoś mi zarzucił właśnie tę cechę, aniżeli kłamstwo.

Napisanie tego posta zajęło mi około tygodnia (w między czasie byłam przeziębiona). Czasami trudno jest mówić prawdziwie, a przy tym logicznie. Staram się słuchać sumienia, serca, resztek rozumu. Na koniec dokończę cytat z nagłówka: "(...) trze­ba pięknie postępować". To słowa mistrza J.R.R. Tolkiena, autora m.in. "Władcy Pierścieni". I z nimi Was dzisiaj zostawiam.

Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

piątek, 5 grudnia 2014

Mentalna pustka

Czyli po prostu mam doła. Nie mam ochoty opowiadać o wszystkim, ale wszystko mi się rozsypuje. Od wczoraj jestem w takim nastroju, że aż sama siebie nienawidzę- mam ochotę wykrzyczeć, że jestem BEZNADZIEJNA
Przecież to nie miało się powtórzyć! Walczę z tymi z słowami, zwłaszcza teraz- trwa adwent- idealny czas na przemiany, ale czuję, że przegrywam.
Przecież jestem CZŁOWIEKIEM.
Szukam swoich zalet, ale nie znam dokładniejszego narzędzia niż mikroskop, którego i tak nie posiadam (i który nie zajrzy w głąb duszy).
Śpiewam i piszę wiersze... Tak, dobrze, ale czy coś jeszcze?
Jakim człowiekiem jestem?

https://www.youtube.com/watch?v=C5yKQ5Hji3s Trochę pomaga, więc polecam.

Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

środa, 3 grudnia 2014

"Świat nagle zawirował (...)"

"KOCHAM CIE TAK... Bla, bla! Chcesz smsow, ktore porusza kazde serce? Slij MILOSC na 60128 a otrzymasz najlepsze milosne SMSy za DARMO!
7218.pl 
potem 1,23zl/dzien"

Dokładnie taką wiadomość otrzymałam wczoraj. Kiedy sięgałam po telefon z nadzieją, że ktoś poprawi mi humor, zobaczyłam dwa pierwsze słowa, serce zabiło mi mocniej, a po chwili zaczęłam się śmiać. Nie twierdzę, że pierwszy raz zetknęłam się z taką próbą naciągania, ale chyba żadna nie była tak zabawna jak ta.

A przecież nie powinno się żartować z ludzkich uczuć, a tym bardziej z MIŁOŚCI, która jest zdecydowanie czymś więcej. Jeszcze kilka lat temu może nabrałabym się na treść tego smsa. Teraz jest mi to właściwie obojętne. Jest tylko jedna sprawa: telefonów komórkowych coraz częściej używają małe dzieci lub osoby starsze. Niestety zbyt często tacy ludzie są łatwowierni, przed tym trzeba ich przestrzegać.

 "Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę".   (1 Kor 6,12)

Nie mówię, że nie mamy się bawić, żartować. Nie róbmy tego kosztem człowieka, nie wyśmiewajmy się z niego. Warto się postarać :)

Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Złodziej czasu

Możecie mi wierzyć lub nie, jednak wyznam Wam teraz prawdę: internet jest złodziejem. Niedawno powiedziałam nawet, że nie powinno go być. Jasne, trochę przesadziłam, komputeryzacja w dużej mierze ułatwia życie. Tylko trzeba umieć właściwie z tego korzystać.
Pierwszy raz skorzystałam z komputera w trzeciej klasie podstawówki- używałam go, ale sporadycznie, wtedy, gdy musiałam. W gimnazjum wszystko się zmieniło, od kiedy mam laptopa, potrafię ciągle oglądać w internecie filmy lub portale społecznościowe.

Długo zastanawiałam się nad dalszą częścią tego tekstu, powoli zamieniał się w rozprawkę, a przecież nie chcę Was zanudzić. Postanowiłam, że po prostu wymienię korzystne według mnie zamienniki spędzania czasu w internecie:

  • czytanie~myślę, że niedługo zacznę dodawać recenzje znanych przeze mnie książek.
  • słuchanie muzyki~to akurat rzadko mi się udaje- zamiast tego śpiewam :D
  • rozmowa- najlepiej nie telefoniczna, a w 4/6/8 itd. oczy(u)~oj, jaka ze mnie gaduła!
  • nauka~no co, najczęściej przynosi korzyści ;)
  • gotowanie, pieczenie~mam foremki do robienia czekolady, więc czasem działam.
  • pisanie!!!
A może macie własne pomysły, hobby? Piszcie w komentarzach :)

Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

sobota, 29 listopada 2014

Zażenowanie

Chyba jakieś fatum zawisło nad tym blogiem- jeszcze nigdy nie udało mi się napisać dwa dni pod rząd. Wczoraj na przykład spotkałam się z ludźmi bardzo dla mnie ważnymi, teoretycznie ten wpis miał być poświęcony na temat rozmowy z nimi, ale nic z tego nie wyjdzie- skleroza mnie dopada i nie potrafię sklecić dobrego zdania.
Jest coś jednak, na co muszę zwrócić uwagę. Staram się w sobie dostrzec pozytywne cechy, ale najczęściej mi się nie udaje. Muszę tylko pamiętać, żeby nie mówić o tym na głos- ludzie zaczynają mnie pocieszać. To na dłuższą metę jest nawet miłe, ale tak naprawdę nic nie daje. Bo ja w to chyba i tak nie uwierzę, a będę wręcz zażenowana tym, że ktoś może powiedzieć, że jestem cudowna. Czyżbym była typem lubiącym się dołować? Nie wiem, mam tylko świadomość, że jestem, ale wolę być dla innych, niż dla siebie. To Was trzeba pocieszać, nie mnie!

Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

czwartek, 27 listopada 2014

"Wielka sława to żart"

Zaproponowano mi nagranie  kolędy na płytę, jednak nie wydaje mi się, aby było to jakieś wielkie przedsięwzięcie. To nie dlatego się waham- boli mnie co innego. 
O całym pomyśle dowiedziałam się bowiem od osoby pośredniej, a nie od inicjatora- co prawda, to nie jego wina, zazwyczaj to ja nie mam czasu, ale... mógł chociaż wysłać wiadomość. Szkoda.
I kiedy tak dzisiaj podczas śpiewania w chórze zastanawiałam się nad całą sytuacją, rozbolało mnie gardło. Potem próba się skończyła, przyjechał po mnie tata. 
Gdy wyjeżdżaliśmy, mieliśmy niegroźną stłuczkę, do domu wróciłam z opóźnieniem i zupełnym brakiem chęci do nauki. Jak wiele może się zmienić w przeciągu sekundy! Oczywiście nie twierdzę, że zwykle pałam miłością do szkoły, ale teraz to już całkowicie opanowała mnie myśl, że tak czy inaczej „vanitas vanitatum, et omnia vanitas" (Koh 1,2).
Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

wtorek, 25 listopada 2014

Po chórze, czas na książki

O śpiewaniu coś już było, przyszła pora na czytanie. Na początku muszę zaznaczyć, że nie cierpię pytania pod tytułem "jaki gatunek lubisz". Najczęściej odpowiadam: "książki".
Co do ulubionych pozycji... Lepiej będzie, jeśli wypunktuję.

  • J.R.R. Tolkien, mam wiele Jego dzieł, kocham za język, stylistykę, a przede wszystkim za treść.
  • Markus Zusak, "Złodziejka książek".
  • C.S. Lewis, "Opowieści z Narnii".
  • William P. Young, "Chata".
  • Michael Ende, "Momo".
  • Éric-Emmanuel Schmitt, "Dziecko Noego".
  • M. Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"
  • Agatha Christie, "I nie było już nikogo"

To mała część tego, co czytam, co przeczytałam.
Oprócz tego, od kilku lat sama staram się napisać powieść. Idzie dość kiepsko, kiedy ostatnio przeglądałam stare wypociny, większość wylądowała w koszu i zaczęłam praktycznie od nowa. Prawdopodobnie będzie to uwspółcześniona historia pewnej świętej.
Piszę też wiersze, jednak ~nie wiem, czy piszę poezję. mam tylko świadomość, że jestem~

Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

Ecce homo

"Oto człowiek". Takich słów prawdopodobnie użył Piłat ukazujący Chrystusa ludowi żydowskiemu  (J 19,5).
Zaczęłam zastanawiać się, czy takie określenie pasuje również do mnie. Czy kiedykolwiek ktoś tak chociaż pomyślał? W Rdz 1, 26–28 czytamy o stworzeniu człowieka „na obraz i podobieństwo” wprost. Więc NIE MOŻE być inaczej. Bez względu na błędy, jakie popełniamy, jesteśmy umiłowanymi dziećmi Boga. I to właśnie jest człowieczeństwo.
Mała rada: stań przed lustrem i powiedz: JESTEM CZŁOWIEKIEM.
Jakie to cudowne!

Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

poniedziałek, 24 listopada 2014

Trauma życia

Wchodząc na bloga chyba nie można przeoczyć paska, na którym widnieje taki oto napis: http://niechceciekasiuniu.blogspot.com/ :D Wypadałoby mi wyjaśnić tę nazwę.

Śpiewam w chórze. Na pierwszym obozie, na jakim byłam, uczyliśmy się utworu pt."Nie chcę cię, Kasiuniu". Stwierdziłam, że to nie w porządku, że nikt mnie nie chce i oświadczyłam, że teraz jestem Genowefa. To się jednak nie przyjęło, po jakimś czasie doszłam do wniosku, że to było infantylne z mojej strony.
Co nie zmienia faktu, że mam na imię Katarzyna. Nie Kasiunia. Eweeentualnie może być Kasia ;)
Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

Cześć i czołem, jestem matołem!

Początki zazwyczaj są takie zaskakujące, że wymagają pewnego objaśnienia, przedstawienia. Mam na imię Katarzyna, jakiś czas temu rozpoczęłam naukę w liceum, w zeszłym miesiącu skończyłam 16 lat. Kocham czytać, pisać, śpiewać <zwłaszcza w najcudowniejszym chórze>.
Tylko że ja nie jestem cudowna. Mam pewien problem. Mówię i myślę, że jestem beznadziejna.
Tymczasem prawdziwy chrześcijanin nie powinien być takim smutasem, jakim jestem ja.

"Błogosławiony lud, który umie się cieszyć
i chodzi, Panie, w blasku Twojej obecności.
Cieszą się zawsze Twym imieniem,
Twoja sprawiedliwość ich wywyższa.
Bo Ty jesteś blaskiem ich potęgi,
a przychylność Twoja dodaje nam mocy". Psalm 89 

To argument z Biblii. A mój? Nie potrafię dobrze wykorzystywać czasu, życia; nie potrafię się zmienić. Tak, przyznaję się, często tak mówię, a powinnam zacząć działać.
Z taką myślą zakładam tego bloga. Chcę opisywać swoje przeżycia, przemyślenia, coś tym udowodnić- może nie tyle oczekując tego od Ciebie, Odbiorco, co od siebie samej. Oczywiście przyjemniej byłoby, gdyby ktoś mnie czytał ;)

Muszę jeszcze coś sprostować: mam (jak każdy) wspaniałego Boga, kochającą (raczej) rodzinę, Przyjaciółkę, na której mogę polegać. No i jestem zakochana. Często mam jednak to samo poczucie: nie jestem nikim ważnym, a wszystko przez lenistwo i stosunkowo wybuchowy charakterek.

Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3