sobota, 29 listopada 2014

Zażenowanie

Chyba jakieś fatum zawisło nad tym blogiem- jeszcze nigdy nie udało mi się napisać dwa dni pod rząd. Wczoraj na przykład spotkałam się z ludźmi bardzo dla mnie ważnymi, teoretycznie ten wpis miał być poświęcony na temat rozmowy z nimi, ale nic z tego nie wyjdzie- skleroza mnie dopada i nie potrafię sklecić dobrego zdania.
Jest coś jednak, na co muszę zwrócić uwagę. Staram się w sobie dostrzec pozytywne cechy, ale najczęściej mi się nie udaje. Muszę tylko pamiętać, żeby nie mówić o tym na głos- ludzie zaczynają mnie pocieszać. To na dłuższą metę jest nawet miłe, ale tak naprawdę nic nie daje. Bo ja w to chyba i tak nie uwierzę, a będę wręcz zażenowana tym, że ktoś może powiedzieć, że jestem cudowna. Czyżbym była typem lubiącym się dołować? Nie wiem, mam tylko świadomość, że jestem, ale wolę być dla innych, niż dla siebie. To Was trzeba pocieszać, nie mnie!

Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

1 komentarz:

  1. Każdy zasługuje na pocieszenie, miłość, radę, przyjaźń... Nie ma między nami różnicy. Jesteśmy ludźmi, potrzebujemy kogoś przy sobie :)
    A mówimy ci, ze jesteś cudowna dlatego, że jesteś :D I z tym nie ma co się spierać :*

    Dużo żelek życzę
    Żelcio

    OdpowiedzUsuń