wtorek, 25 listopada 2014

Po chórze, czas na książki

O śpiewaniu coś już było, przyszła pora na czytanie. Na początku muszę zaznaczyć, że nie cierpię pytania pod tytułem "jaki gatunek lubisz". Najczęściej odpowiadam: "książki".
Co do ulubionych pozycji... Lepiej będzie, jeśli wypunktuję.

  • J.R.R. Tolkien, mam wiele Jego dzieł, kocham za język, stylistykę, a przede wszystkim za treść.
  • Markus Zusak, "Złodziejka książek".
  • C.S. Lewis, "Opowieści z Narnii".
  • William P. Young, "Chata".
  • Michael Ende, "Momo".
  • Éric-Emmanuel Schmitt, "Dziecko Noego".
  • M. Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"
  • Agatha Christie, "I nie było już nikogo"

To mała część tego, co czytam, co przeczytałam.
Oprócz tego, od kilku lat sama staram się napisać powieść. Idzie dość kiepsko, kiedy ostatnio przeglądałam stare wypociny, większość wylądowała w koszu i zaczęłam praktycznie od nowa. Prawdopodobnie będzie to uwspółcześniona historia pewnej świętej.
Piszę też wiersze, jednak ~nie wiem, czy piszę poezję. mam tylko świadomość, że jestem~

Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

1 komentarz:

  1. Nieśmiertelny Tolkien... Echhhh... Gdyby istniał kierunek Tolkienologia, poszłabym ;)
    Twa poezja jest cudowna i nie wmawiaj sb, że nie. Masz talent, musisz tylko go rozwijać :)
    Chcę czytać twą powieść. I nie ma nie! Chcem i już! Daj znać, jak napiszesz jakąś część :) Mogę zbetować :D
    HAK

    Dużo żelków życzę
    Żelcio

    OdpowiedzUsuń