sobota, 5 grudnia 2015

Pogubiłam się

Przynależność do szkoły, chóru, Kościoła. Bycie córką, siostrą, wnuczką, przyjaciółką. To tylko niektóre ze spraw, które w ostatnim czasie stały się dla mnie przytłaczające. Pogubiłam się. Straciłam pasję do pisania, tworzenia tego bloga i moich stron na facebooku.

Nigdy nie byłam idealna, wydaje mi się, że ta świadomość jest ze mną od zawsze. Ale nie zawsze to akceptowałam. Jeszcze parę lat temu zależało mi ma tym, by wszyscy mnie lubili. Oczywiście, nic takiego nie miało miejsca- jedni traktowali mnie jak powietrze, inni obgadywali lub odsuwali się, jeszcze inni udawali, że jestem w porządku. Po pewnym czasie to zauważyłam, zaczęłam wątpić, czy są ludzie, którym na mnie zależy. Właściwie nie wiem, czemu miałoby być inaczej, nie byłam zbyt towarzyska i miła. No i jestem zbyt szczera. Na szczęście kilka ważnych osób potrafiło przynajmniej częściowo mnie oswoić (za co bardzo dziękuję!) i dziś wiem, że nigdy nie będę sama. To zawsze jakaś pociecha.

No i co dalej? Muszę ocenić, co dla mnie jest najważniejsze, zrobić sobie zarys planu na dni następne. Dlaczego tylko zarys? Bo życia nie da się zaplanować.
Tym bardziej, że tak mało jest czasu.

Pax ;)

czwartek, 2 lipca 2015

Jestem, piszę, publikuję

Długo mnie nie było, bardzo długo.
Nigdy nie przypuszczałam, że dam radę się tak mocno spiąć, tyle się uczyć. Ukończyłam pierwszą klasę liceum, moje świadectwo uważam za dobre. Co dalej?
We wrześniu zacznie się moja przygoda na profilu humanistycznym. Rozszerzony polski, historia, angielski. Przyznam szczerze: boję się. Bardzo lubię pisać- ale czy to wystarczy? Chciałabym przynajmniej trochę się otworzyć i nie uciekać od wypowiedzi. A, jak na razie, chyba to właśnie robię. I to jest jeden z powodów, dla których prowadzę tego bloga. Piszę, więc nie widzę bieżącej reakcji odbiorcy, ale jednocześnie nabieram pewności siebie. Potrzebuję Waszych opinii, komentarzy- zarówno pozytywnych, jak i negatywnych.
Nie mam zamiaru być otwartą księgą, zwyczajnie chcę, by ludzie mieli szansę mnie poznać. Bym ja miała szansę pokazać, że, mimo wszystko, nie jestem beznadziejna.

Kocham Was.


piątek, 1 maja 2015

Definicja dobra

Czym jest dobro?

Podstawowa jednostka charakteru przedmiotu lub osoby; nadająca wartość określającą poziom społeczny, duchowy lub materialny danej jednostki; ściśle związana z pewnymi zachowaniami.

Próbowałam wymyślić coś jak najlepszego. A teraz spróbujcie zastąpić słowo ,,dobro " dowolnie innym wyrazem. Pasuje? No właśnie.
Chciałam udowodnić, że nie wszystko da się logicznie wytłumaczyć, nie wszystko możemy zdefiniować. I nie we wszystkich losowych przypadkach dane nam jest przypisanie etykietek i recept ,,na lepsze życie ".
Jesteśmy jedynie (i aż!) ludźmi, skazanymi na działania ukierunkowane i ukształtowane wolą. To, czy będzie to tak zwana własna, nieprzymuszona wola do czynienia DOBRA, zależy od nas.

Bonum, czyli dobro, choć niezdefiniowane, piękne <3

piątek, 10 kwietnia 2015

~***~

Wracam po ponad miesiącu. Na moją nieobecność wpływ miały najważniejsze Święta katolików (wszystkiego dobrego!) oraz słaba odporność (czytaj: psychika i przeziębienie).
Na powitanie postanowiłam umieścić swój wiersz, który napisałam już jakiś czas temu. Zachęcam do komentowania :)

Chciałam wymyślić
definicję miłości
do głowy przyszedł
mi Bóg
siedział przez chwilę,
a potem uznał,
że przecież do serca
mógł, a nie musiał.
I jednak przyszedł.
Ja sama wiem
niewiele, w tej głowie
to raczej pustki.
Ale tego jestem
pewna- Jezus
przyjacielem.
Chciałam wymyślić
definicję miłości.
A przecież
już jest napisana.


Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3

poniedziałek, 2 marca 2015

Rutyna

Długo nie pisałam, a moje życie wciąż jest nieuporządkowane (nie umiem odpowiednio gospodarować czasem).
 Codziennie budzę się, walczę ze sobą, aby wstać, jem, ubieram się, niemalże spóźniam się do szkoły- albo dosypiam, albo się uczę, albo przeglądam Facebooka, albo czytam, albo oglądam jakiś serial, albo sprzątam. No, ale jeszcze nigdy w życiu się nie spóźniłam.
W szkole... Jak to w szkole- często nieudolna próba nauczenia się czegoś pożytecznego oraz stałe narzekanie.
Potem wracam... I koniecznie muszę odpocząć- robię to, co przed wyjściem do szkoły. Tyle że nie mam siły na naukę. I albo mam próbę chóru, albo i tak za mało czasu. To na próbie mogę się najwięcej nauczyć.
Czas wolny szybko mija, idę spać. I tak mniej- więcej wygląda mój dzień. Przy życiu trzyma mnie Nadzieja.

sobota, 14 lutego 2015

Kretyńska komercja

14 lutego- 45. dzień w kalendarzu gregoriańskim, Międzynarodowy Dzień Chorych na Padaczkę,
                Wspomnienia w Kościele katolickim obchodzą św. Walenty z Rzymu oraz święci Cyryl i Metody- patroni Europy.

"Walentynki są obchodzone w południowej i zachodniej Europie od średniowiecza. Europa północna i wschodnia dołączyła do walentynkowego grona znacznie później". źródło:wikipedia

I co w związku z tym? Anonimowe laurki, nieco prostolinijne już róże, bombonierki Dupa rośnie,
jest świątecznie i radośnie.
Ale czy ja jestem przeciwna walentynkom? Skądże! Tylko co one właściwie mają na celu?
Zakochani powinni obdarowywać się zawsze. Chociażby uśmiechem.
Tak, oczywiście, mówię tak, a sama nie mam doświadczenia. To tylko moje spojrzenie.

Pax, czyli pełen miłości pokój, kuchnia i przedpokój <3

wtorek, 10 lutego 2015

Prośba o pomoc

Na Śląsku trwa 2. tydzień ferii i właśnie zaczynam wypoczynek. Pierwszy tydzień spędziłam na intensywnej i męczącej, choć jednocześnie bardzo satysfakcjonującej pracy- śpiewaniu na obozie chóralnym w Głuchołazach.

Ja tymczasem zastanawiam się, o czym napisać. Przecież ten blog nie ma być tylko ciągłym opisem moich problemów. A może to WY chcielibyście zaproponować jakiś temat, wobec którego miałabym się (w miarę możliwości) ustosunkować? Piszcie! Kto wie, być może najciekawsze propozycje nagrodzę :)

Pax, czyli pokój, kuchnia i przedpokój <3